czwartek, 14 kwietnia 2011

Podgląd wydruku w Chrome

Wielu z nas próbowało zapewne korzystając z Chrome, zobaczyć wydruk strony internetowe zanim puścimy go na drukarkę . Niestety w chwili obecnej nie ma (jeszcze) takiej możliwości w wersji stabilnej przeglądarki. Na forach internetowych można znaleźć wiele sposobów, które ułatwiają podgląd wydruku tego co widzimy na monitorze w Chrome, ale często wiąże się to z instalowaniem dodatkowych zewnętrznych rozszerzeń. Jednak programiści z Google nie zapomnieli o tej funkcjonalności w tworzonej przeglądarce i testują możliwość podglądu wydruku na razie w wersji Chrome dev.

Nic zatem nie stoi na przeszkodzie abyśmy i my spróbowali uruchomić podgląd wydruku.
W tym celu w pole adresu w przeglądarce wpisujemy:

chrome:flags (lub od razu chrome://flags)

i na otwartej wewnętrznej stronie z funkcjami eksperymentalnymi szukamy opcji włączenia wyświetlania na karcie podglądu wydruku:


Po ponownym uruchomieniu Chrome możemy testować nową funkcjonalność.
Teraz wystarczy podczas wizyty na stronie, którą chcemy podglądnąć przed wydrukiem użyć tradycyjnego skrótu Ctrl+P, lub wejść z menu przeglądarki (ikonka z kluczem) i kliknąć "Drukuj...".

Naszym oczom ukazuje się nowa karta z opcjami drukowania.


Jak widać dostępne są podstawowe opcje  - wybór systemowej drukarki, stron do druku, ilość kopii itd...
W prawej części strony podglądu możemy zobaczyć jak będzie wyglądał nasz wydruk. Podgląd strony www generowany jest "w locie" do pliku pdf.

Po naszych szybkich testach stwierdzamy, że rozwiązanie jest jeszcze faktycznie w fazie eksperymentalnej. Dla wielu stron (szczególnie z elementami flashowymi) podgląd często wyświetla się jako czarna plama, albo strona z niepełnymi informacjami. Na chwilę obecną można natomiast bez problemu generować podgląd statycznych i mniej skomplikowanych strony www. Zapewne jeszcze trochę czasu upłynie zanim zobaczymy tą funkcjonalność w stabilnej wersji przeglądarki Chrome. Nie mniej widać dobry kierunek w którym podążają programiści z Google.

1 komentarze:

Dominik Zakrzewski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.

Prześlij komentarz